Ubezwłasnowolnienie, długi i ich egzekucja, oszustwo w świetle Kodeksu Karnego

Od 10 lat choruję na psychozę maniakalno- depresyjną. Kilka miesięcy temu w kilka dni zaciągnąłem kilka pożyczek w różnych bankach (na dowód i decyzje rentową). Oczywiście, już teraz mam problemy ze spłata zobowiązań. Nie wiem, co będzie dalej. Rentę oddaję w całości żonie, która nie pracuje i opiekuje się rodzicami. Zameldowany jestem wraz z żoną w jednym mieszkaniu, ale od 10 miesięcy mieszkam u mamy. Żona miała już dość problemów z moim zachowaniem. Każdy, kto zna ta chorobę, wie, jakie to piekło. Nie wie, oczywiście, o żadnych kredytach. Dowie się jednak pewnie wkrótce od komornika. Jestem w reemisji. Nie wiem, co będzie za tydzień lub miesiąc. Mania czy depresja...któż to wie... Jestem zdecydowany aby mnie ubezwłasnowolnić. Lekarz prowadzący określił to jako trudny temat. Żona niczym się nie przejmuje. Nie wiem, do kogo się zwrócić z problemem. W mani zawsze coś "nawywijam" - w depresji mam wyrzuty sumienia i tak w kółko. Przykład to allegro. Sprzedawałem przez prawie rok nowe książki. Rozliczałem się z klientami rzetelnie. Kilkaset pozytywnych komentarzy. Od miesiąca - mania, w niej straciłem wpłacane przez klientów pieniądze. Książek nie wysyłam i za 2 miesiące znów znajdę się na Policji z zarzutem wyłudzenia. Teraz gdy choć przez pewien czas logicznie myślę, zastanawiam się, co dalej....Nie mam już sił. Długi są duże, a rodzina rozbita, dzieci w wielu szkolnym i studenckim. Boją się mnie, więc dlatego odszedłem z domu.

Prawnik radzi:

1. Jeśli wyraża Pan zgodę na ubezwłasnowolnienie, niech pan poprosi matkę czy żonę, aby wystąpiła z krótkim, odręcznym nawet, prostym wnioskiem do Sądu Okręgowego ubezwłasnowolnienie całkowite z przyczyn zaburzeń psychicznych i poważnych skutków majątkowych tegoż. Jest to procedura prosta, niepłatna. Sprawa odbędzie się na posiedzeniu, będzie Pan badany przez lekarza ponadto, będzie zeznawała rodzina i Pan. Orzeczenie o ubezwłasnowolnieniu spowoduje, ze nie będzie pan mógł w przyszłości decydować o podejmowaniu czynności prawnych w sposób ważny, skuteczny prawnie, tj. np. nie będzie pan mógł zaciągnąć długu, kredytu, etc., a o pana leczeniu także będzie decydować opiekun. Sąd wyznaczy opiekuna - prawdopodobnie wnioskodawcę - matkę (lub żonę). Bez zgody opiekuna Pana czynności będą nieważne pod względem prawnym.

2. Co do obecnych zobowiązań i długów - wierzyciele w drodze egzekucji mogą ściągać długi z Pana renty, z jej połowy. Byłoby dobrze, żeby pan porozumiał się z wierzycielami. Gdyby podjął Pan pracę, mógłby im Pan zagwarantować systematyczną spłatę długów w małych ratach. banki i inni wierzyciele mogliby przystać na takie warunki, na odraczanie płatności, aneksy do umów, wydłużenie okresów spłaty, zmniejszenie wysokości rat, ale pod warunkiem, że okaże się Pan wiarygodny, wykaże dobrą wolę, przedstawi się Pan jako osoba pracująca i systematycznie chcąca i spłacająca raty. Proszę zrozumieć, że wierzyciele wyłożyli swoje pieniądze i czują się oszukani, gdyż ich aktywa zmalały realnie i nie koga ich od Pana odzyskać. Ich reakcja jest normalna i naturalna oraz zgodna z prawem. Chcą po prostu odzyskać to, co stracili, pożyczając pieniądze. dlatego też należy się z nimi dogadać. Przedawnienie ich roszczeń to kwestia od paru (sprzedaż - 2 lata) do (inne umowy) 10 lat, zależy, od umów i ich rodzajów.

3. Jeśli nie - pozostaje wnioskowanie do komornika o odraczania rat płatności, umorzenie sprawy, podobnie wnioski można kierować do sądu, skargi na komornika etc.

4. Co do przestępstw, wyłudzanie, czyli oszustwo w świetle kodeksu karnego. Musi Pan zdać sobie sprawę, ze nie przekazując Pan książek kontrahentom, a biorąc za nie pieniądze, popełnia Pan przestępstwo oszustwa. To jest - wprowadzając w błąd ich, niekorzystnie rozporządza pan ich mieniem, używając języka kodeksu karnego. Art. 286 k.k., zdaje się. Będzie Pan na pewno wzywany na policję, a sprawa skończy się oskarżeniem w sądzie. jedyna nadzieja i linia obrona jest taka, ze należałoby pana traktować jako osobę niepoczytalna. Wtedy istnieje możliwość umorzenia postępowania i tylko zastosowania środka zabezpieczającego w postaci umieszczenia w zakładzie leczniczym na okres np. roczny. Nie wiem jednak, czy prokuratura czy sad wezmą pod uwagę to z urzędu. Trzeba by to - chorobę i niepoczytalność - podnieść w trakcie przesłuchania, jeśli do niego dojdzie.

5. Wydaje mi się, że jeśli jest Pan teraz świadomy swoich czynów, to najlepszym rozwiązaniem na teraz jest też podjęcie stałej współpracy z lekarzami, ze specjalistami, branie środków stabilizujących, wyrażenie zgody na leczenie, jeśli będzie taka potrzeba.

Polityka prywatności|Regulamin