Zakupy przez Internet w manii

Czytelnik pyta:
Mam bardzo poważny problem. Kiedy byłam w manii, to zamawiałam różne towary przez Internet na kilka tysięcy złotych. Następnie byłam w szpitalu. Teraz odbieram telefony. Ludzie żądają pieniędzy. Nie wiem, co zrobić! Proszę o pomoc.

Prawnik radzi:
Nie przekazała Pani wielu danych z tych spraw, więc muszę odnieść się in abstracto, (np. nie wiem, czy sprawa jest w sądzie, u komornika, czy na etapie dochodzenia roszczeń przez wierzycieli na drodze pozasądowej, przedsądowej etc.), ale uwagi te mają wymiar bardziej uniwersalny.

W świetle polskiego prawa i kodeksu cywilnego umowy zawarte przez Panią są ważne. Konsekwencją tego jest to, że wywołują one skutki prawne, tzn. za wydanie towaru należy się określona należność finansowa. Prawdopodobnie otrzymała Pani towary, które zakupiła na allegro (co się z nimi stało? czy nie można dogadać się z wierzycielami i je zwrócić na adres wierzyciela, na swój koszt?). Proszę nie panikować, działała Pani w manii, to okoliczność brana pod uwagę, choć nie zawsze rozumiana w polskim porządku prawnym i praktyce prokuratorskiej czy sądowej. W Polsce za długi nie idzie się do więzienia, wynika to z protokołu dodatkowego do Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z 4.11.1950 r. Oszustwo, czyli świadome wprowadzenie kogoś w błąd w i osiągniecie korzyści majątkowej, jest przestępstwem, a wpadnięcie w długi - nie jest przestępstwem. Skutki prawne dokonanych czynności jednak są. Musi Pani zwrócić albo towary, które Pani ma, albo pieniądze. Jeśli nie ma Pani towarów, proszę porozumieć się z wierzycielami, żeby rozłożono Pani na raty wierzytelność. Jeśli sprawa jest na drodze egzekucyjnej już, proszę wystąpić do komornika o odroczenie terminów płatności, zawieszenie postępowania egzekucyjnego albo jego umorzenie, jeśli jest Pani w złej sytuacji finansowej. I najważniejsze - proszę nie panikować - nie jest to sprawa, za którą trafia się do więzienia. Radzę dogadać się z wierzycielami, a gdy sprawa jest u komornika, proszę skorzystać z powyższych uprawnień, ze skargą na komornika włącznie, gdyby nadużył swoich uprawnień (np. zajął rzeczy podstawowego użytku).

Być może część spraw się przedawni - w sytuacji, gdy wierzyciele nie wystąpią do sądu przeciwko Pani (okres przedawnienia roszczeń przy umowę kupna kupna-sprzedaży wynosi 2 lata).

Jeśli chodzi o towary zamówione przez Internet, to sprawa nie jest sądzie, u komornika, czy na etapie dochodzenia roszczeń przez wierzycieli na drodze pozasądowej, przedsądowej. Towary, które zamówiłam, nie zostały przez mnie odebrane. Nie miałam ich nigdy w rękach.

W takim razie, jeśli nie odebrała Pani rzeczy, towaru, co się z nimi stało? kto je odebrał? jeśli nikt, to wróciły na adres wierzycieli (sprzedających) i nie ma problemu. Problem będzie, jeśli wierzyciele postanowią wystąpić do sądu na podstawie kodeksu cywilnego w związku z niewykonaniem zobowiązania (art. 471 k.c.), niedojściem do skutku faktycznego umowy sprzedaży. W tej sytuacji radzę jednak czekać na dalszy rozwój wypadków, a wierzycielom telefonicznie wytłumaczyć, że nie odebrała Pani towarów, a co za tym idzie nie ma Pani obowiązku zapłaty (za coś, czego Pani nie odebrała, rezygnując z umowy).

Polityka prywatności|Regulamin